Globalne ozimnienie
Czy ta cholerna zima kiedyś się skończy? Mamy połowę marca a ja, żeby nie zmarznąć w drodze na kosza, muszę zakładać ocieplane spodnie i gruby, wełniany sweter pod kurtkę. Podobno grozi nam globalne ocieplenie – w takim układzie, chętnie go zakosztuję, w jakiejś rozsądnej dawce.
Ekolodzy to takie ciekawe stworzenia, które każdej działalności człowieka potrafią przypisać jakieś katastrofalne skutki, mające zmieść ludzkość z powierzchni ziemi. Pewnie najlepiej by było, gdybyśmy w ogóle nic nie konsumowali, ani tym bardziej, produkowali. A najlepiej, gdybyśmy się też nie rozmnażali, bo przecież trzeba nas wykarmić. A tak w ogóle to oddychamy, przez co produkujemy CO2, a nasze ciała przez sam fakt istnienia emitują ciepło do atmosfery. Masakra. Jak się nad tym zastanowić… nie lepiej się nie zastanawiać.
Wracając do tematu, pytam się, gdzie jest to globalne ocieplenie? Ekolodzy mają na to odpowiednie wytłumaczenie (nie ważne, że nie mogą się zdecydować kiedy lód w Himalajach stopnieje, i czy w ogóle to nastąpi), są natomiast zgodni co do tego, że efekt cieplarniany nam zagraża. A to, że go nie widać to skutek tego, że jesteśmy na początku krzywej o kształcie kija hokejowego. Poważnie! Najwyraźniej nie ma dla tych ludzi znaczenia, fakt że temperatura na naszej planecie zależna jest od masy czynników i zmienia się na przestrzeni czasu, bez udziału tej wszystkoniszczącej szarańczy (to my, zwykli ludzie). Kiedyś Rzymianie, w tych swoich sandałkach, biegali po całej europie. Do czasu. Aż ich przegnało oziębienie klimatu (podobno). Tak czy inaczej, eko-terroryści zawsze znajdą odpowiedni powód (czyli działalność człowieka).
Paradoksalnie dla nas chyba takie ocieplenie byłoby czymś pozytywnym. Około połowy produkowanej w Polsce energii zużywa się na ogrzewanie wody i budynków. Ale cóż z tego, eko-terroryści wolą zakazać nam używania tanich i sprawdzonych żarówek i zmuszają do wykorzystywania drogich, szkodliwych dla środowiska świetlówek. Świetlówek, które produkują obrzydliwe i nieprzyjemne dla oka światło. Prawdopodobnie bilans będzie taki jak w przypadku rtęci w komputerach. Eko-terroryści wymusili eliminację tego pierwiastka ze sprzętu elektronicznego. Cel szczytny, jednak efekt odwrotny od zamierzonego. Usunięcie rtęci spowodowało obniżenie wytrzymałości pewnych elementów na wysokie temperatury. Efekt – zwiększenie ilości złomu komputerowego. Taka to jest ta zielona logika.
Dodaj nowy komentarz